“Nie rezygnuj z czegoś, tylko dlatego że wymaga to czasu. Czas i tak minie.”

trwa inicjalizacja, prosze czekac...Mieszkanie dla Młodych

niedziela, 30 grudnia 2012

Moja historia włosowa

Na początek moje włosy jeszcze sprzed farbowania. Wtedy lubiłam o nie dbać. Co nie znaczy, że robiłam to dobrze. Nie interesowałam się składami kosmetyków i wybierałam je na podstawie tego co pisał producent. Kierowałam się często na zasadzie im droższe tym lepsze. Mimo to włosy były w dobrym stanie. Dobrze je wspominam. Były wtedy bardzo mięciutkie i lubiłam je dotykać. Używałam też często sauny do włosów którą posiadam do dziś.

A wyglądały tak...


Następnie zapuściłam je i pofarbowałam u fryzjera. Chciałam bardzo być blondynką. Fryzjer jednak odradził mi ten pomysł i zaproponował miedziany. Nie pamiętam jakich użył argumentów ale się zgodziłam. Kolor wyszedł rudy...Niestety nie mam zdjęcia kiedy włosy miały najintensywniejszą barwę bo komputer padł i wszystkie zdjęcia przepadły. 
Na zdjęciu włosy po pierwszym farbowaniu ale już po kilku lub kilkunastu myciach gdy kolor się wypłukał. 



Kolor nadal się wymywał i robił coraz jaśniejszy. Farbowałam je jeszcze kilka razy. Zamiast samych odrostów za każdym razem po całości. Sama nie wiem ile razy je farbowałam. Włosy miałam zniszczone, jednak długie i w najlepszym dla mnie kolorze (przynajmniej tak uważam teraz, wtedy wciąż mi nie odpowiadały i chciałam jaśniejsze). Teraz wiele bym dała żeby do nich wrócić. Były zniszczone ale i tak z tego okresu podobają mi się  najbardziej. Jak już doprowadzę swoje włosy do ładu, pomyślę nad powrotem do tego koloru. 


Tak jak już pisałam ciągle było mi mało. Dążyłam do jaśniejszego koloru. Tutaj włosy po obcięciu i pierwszym domowym farbowaniem farbą INOA. I znów efekt nie taki. 


I tutaj postanowiłam zrezygnować z farbowania. Jako że tyle razy nie udało mi się dojść do wymarzonego koloru postanowiłam wrócić do swojego naturalnego. Miałam dość odrostów i chciałam o nie zadbać jak kiedyś. 



Tutaj włosy które posiadam obecnie. Po prostowaniu nie widać jakie są zniszczone. Kolor też uważam w rzeczywistości za brzydszy. Ogólnie jestem niezadowolona. W tym kolorze moje włosy są jakieś takie nijakie. 

Kilka dni temu przed założeniem tego bloga postanowiłam je pofarbować. Znowu.. chciałam wrócić do koloru z 3 zdjęć od góry. Nie wiedziałam jednak czy jest to w ogóle możliwe po farbowaniu na ciemny brąz.  I tak przez przypadek trafiłam na blogspota i włosomaniaczki a dokładnie na eve. Kiedy zobaczyłam jej metamorfozę włosową byłam w szoku i podziwie. Z resztą nadal jestem. Skoro inni mogą to ja też ;) Muszę zadbać o swoje włosy a potem pomyśle nad tym kolorem. Z resztą sama jeszcze nie wiem ;)



A na koniec moje włosy w najgorszych stanach ;) Pierwsze kiedy nic z nimi nie robiłam i powinny być zdrowe jednak wyglądały okropnie. Były suche, matowe i się nie układały. Jak się potem okazało ich stan był spowodowany niedoczynnością tarczycy i chorobą Hashimoto. Zaczęłam pić tabletki i wszystko wróciło do normy. Na drugim moje zaniedbane włosy z powodu lenistwa i złego obchodzenia się z nimi. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...